SZKOLENIA.LIMANOWA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 9, 2010, 3:02 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 16:28:12
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 16:28:12
chris_to napisal:
> Wytyczne, brief, etc?
> Jak nie dali, to sie pyta przed praca.

No dali, dali :-) Dali wytyczne, niemajace wiele wspolnego z tym, co
_realnie_ chcial klient. To nie agencja swiatowej skali gdzie wszystko jest
rozplanowane i dzial graficzny wie czego klient oczekuje. *
Ewentualnie do tego co opisalem wczesniej dochodzi jeszcze jeden czynnik:
brak konkretnej decyzyjnej osoby, a raczej ich nadmiar. Bywalo juz ze
projekt "akceptowaly" 2-3 panie z marketingu, a po nich jeszcze jakas
"szycha". Nie musze chyba dodawac, ze opinie kazdej z tych 4 osob byly inne,
bo sie miedzy soba nie komunikowaly?
Naprawde bywa wesolo. I co ciekawe, taka obserwacja: z reguly im ma sie do
czynienia z "wieksza" firma klienta, tym wiekszy bajzel w niej panujacy,
mniejsza konkretnosc, mniejsze kompetencje osob. Mi sie czasem wlosy jeza
kiedy widze _jakie_ osoby podejmuja _jakie_ decyzje. "Panteony" i "morele"
to ledwie czubek gory lodowej :)
InDesign Scripts napisal:
> a nie mozesz, majac dane prawdziwego zleceniodawcy - w koncu na reklamie
> powinien byc telefon/e-mail - zadzwonic do niego i dowiedziec sie co
> konkretnie chce ?

Primo - spedzalbym sporo czasu na fonie. Ale ok, to jest metoda. Ale nie
zawsze, a wrecz rzadko. Bo co z tego ze projekt jest dla, powiedzmy,
Cadbury? Dzwonisz do centrali Cadbury i szukasz w calej firmie osoby
odpowiedzialnej za konkretne zlecenie? Wierzcie mi ze nieraz sie przekonalem
ze jest to w zasadzie nierealne. Nikt nic nie wie, zwalaja odpow. na inne
osoby itd.
No dlugo by gadac, teraz akurat nie mam czasu na podawanie konkretnych
przykladow, ale bywaja takie szopki ze faktycznie nadaja sie do spisania, a
te rysunki co tu wczesniej padly z hustawka naprawde nie odbiegaja mocno od
rzeczywistosci.
* Jako tlo do tych wszystkich narzekan dopisze, ze miejsce, w ktorym
pracuje, to nie wypasiona agencja reklamowa tylko drukarnia, ktora przy
okazji wykonuje tez projekty i przerabia projekty / pliki z zewnatrz. W
pewnym sensie firma krzak, tzn. bez ustalonej struktury jak to jest w
agencjach, bez pewnych procedur, zapewne w firmach dobrze zorganizowanych
takich kwiatkow nie ma. Ale co zrobic, przyjmujemy "wszystko" bo klientom
sie nie odmawia (choc ja osobiscie niektorych z nich bym pogonil z checia).
Pozdrawiam
A.






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 16:37:10
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 16:37:10
O prosze, swiezo z maila. Jako konkretny przyklad (nazwy znaczace
wyiksowalem):
-----------------------------------
W zalozeniach bylo mniej wiecej tak (przekazane ustnie, znowu jako gluchy
telefon):
"Wstaw tylko dwa nowe logotypy do projektu z zeszlego roku".
Pieknie, prawda? Szybka robotka i ziuuu na maszyny. Szkoda ze logotypy w
skompresowanym 5-krotnie jpg. Bywa.
--------------------------------------
Wstawiam. Wysylam do akceptu. Przychodzi odpowiedx:
"otoz prosze o przygotowanie 2 roznych projektow - sa to dwa rozne projekty,
kolory i tp.
Nie chce w tym projekcie zadnych ramek i kolorow - tlo powinno byc biale - a
jedynie z tylu jak tlo wrzucona xxxxx i niebieski znak xxxxxxxxx - prosze
wyciac je z logotypu.
Zamiast xxxxxxxx  powinno byc ligo xxxxxxxx - pliki w zalaczniku
Jesli chodzi personalizacje i rodzaje dyplomow to mamy przy kazdym projekcie
wersje damska i meska ale rownie:
- Najlepsza xxxxxxxx w swojej Dywizji
- Najlepsza xxxxxxx w swoim Okregu
- Najlepszy xxxxxxx w swoi, Okregu
- Najlepsza xxxxxxx w Polsce
- Najlepszy xxxxxx w Polsce "
Do tego niektore z logotypow w jpg, ale to chyba naturalne. Rozumiecie
teraz? Ide rzexbic :-)
Pzdr
A.






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 16:44:47
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 16:44:47
Uzytkownik "Alfer_z_pracy" napisal w wiadomosci

> No dali, dali :-) Dali wytyczne, niemajace wiele wspolnego z tym, co
> _realnie_ chcial klient. To nie agencja swiatowej skali gdzie wszystko
jest
> rozplanowane i dzial graficzny wie czego klient oczekuje. *

Wiec przesylasz wlasne pytania i czekasz na odpowiedx.
> Naprawde bywa wesolo.

To nie jest przytyk do Ciebie personalnie, ale z mojego
doswiadczenia wynika, ze agencja:
a) lapie klienta byle zlapac i nie martwi sie o detale,
bo przeciez to sie w trakcie dotrze, ustali, wyklaruje.
A jak nie, to ludzie dostaja sraczki, bo przygotowanie
miliona wersji jest czasochlonne (i kosztowne),
a skoro sie nie wie co klient chce,  to trzeba liczyc strzelac
w ciemno.
b) im mniej detali poda podwykonawcy, tym wieksza
szansa, ze ten  zrobi za grosze.
Gdy klient nie ma briefu, to opracowanie pytan pomocniczych
nie jest fanaberia, tylko powaznym ulatwieniem pracy, a czasem
nawet jedynym sposobem, by wykonac ja na sensownym
poziomie merytorycznym i finansowym.
Kontakt bezposredni z Klientem odradzam. Takie rzczy
sa  czesto poczytywane jako nielojalnosc.
Polecam natomiast zawieranie umow dopiero wtedy,
gdy wszystko jest czarno na bialym, w tym brief.






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 17:09:04
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 17:09:04
chris_to napisal:
> Gdy klient nie ma briefu, to opracowanie pytan pomocniczych
> nie jest fanaberia, tylko powaznym ulatwieniem pracy, a czasem
> nawet jedynym sposobem, by wykonac ja na sensownym
> poziomie merytorycznym i finansowym.

Oczywiscie, zgadzam sie z tym. Ale w pewnych firmach nie ma czasu na takie
"pierdoly". Zostawia sie to juz grafikowi. Ot, rzeczywistosc.
> Polecam natomiast zawieranie umow dopiero wtedy,
> gdy wszystko jest czarno na bialym, w tym brief.

To sie sprawdza ale przy wiekszych, konkretnych zleceniach. Przy pierdolkach
"na jutro" nie ma czasu na precyzowanie (sam nad tym ubolewam). Gorzej jak w
trakcie owej pracy "na jutro" dopiero wychodzi, ze to co mialo zajac 1/2 h
zajmuje 5 h, a czas nagli. I co z tego, ze klientowi zwiekszy sie wycene za
nadmiarowa prace, tak czy siak trzeba ja wykonac a czas sie nie rozciaga jak
guma.
Pzdr
A.






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 22:21:20
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 22:21:20
Uzytkownik "Alfer_z_pracy" napisal w wiadomosci

> Do tego niektore z logotypow w jpg, ale to chyba naturalne. Rozumiecie
> teraz? Ide rzexbic :-)

Nie rozumiem. Nie reaguje na ustne zalecenia.
Albo jest na pismie albo nie ma wcale.
Nie interesuja mnie gadki na gg, skype czy tlenie.
Info przychodzi od osoby uprawnionej albo idzie do kosza.
Klienci nauczeni takiego trybu pracy sobie chwala,
choc na poczatku jest jez.






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 22:52:53
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 22:52:53
On 19 Lis, 15:28, "chris_to" wrote:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Uzytkownik "Alfer_z_pracy" napisal w wiadomosci
> > * klient zamawia u agencji, przedstawia im swoje mniej lub bardziej
> (raczej
> > mniej) sprecyzowane wytyczne
> > * agencja przekazuje to mi, czyli wiem malo, bardzo malo
> > * projekty kompletnie nie trafiaja w gust / potrzeby klienta
> > * klient zaczyna sie irytowac
> > * agencja takoz
> > * ja takoz
> > * wracamy do pierwszej gwiazdki, i tak do skutku. W miedzyczasie zmienia
> sie
> > kolorystyka, technika druku, format, naklad, projekt. A 70% tego mozna by
> > uniknac poprzez odpowiednia komunikacje.
> Wytyczne, brief, etc?
> Jak nie dali, to sie pyta przed praca.

Jak nie ma briefa jak jest? ;)
http://www.flickr.com/photos/japonfan/4072127169/sizes/l/in/set-72157...






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-19 23:40:34
Online
Registered User

Joined: 2009-11-19 23:40:34
Dnia Thu, 19 Nov 2009 10:49:41 +0100, de Fresz napisal(a):
> No niestety, zycie nie zawsze jest az tak piekne. Wcale nierzadko
> klient dostajac kilka przyzwoitych propozycji, najpierw z 3 sklada 1,
> poxniej jeszcze sam zaczyna sie realizowac artystycznie,

Kiedy zlecajacy zaczyna kombinowac, prosze o referencje: zazwyczaj "cos co
mu sie podoba". Wiemy gdzie nastapilo niezrozumienie.
Wiem, rozumiem: mam komfortowa sytuacje, ze po pierwsze mam bezposredni
kontakt ze zlecajacymi, po drugie wspolpracuje zazwyczaj z mniej wiecej ta
sama grupa osob - Ale zasady BHP Projektu sa chyba dla wszystkich i
wszedzie te same[1]:
1. przekonac zlecajacego, ze godzina "zmarnowana" na omowienie projektu, to
czesto 2 dni zaoszczedzone na projektowaniu.
2. spotkanie przedprojektowe konczymy omowionym briefem i najchetniej
kilkoma wstepnymi szkicami zrobionymi przez nas na miejscu[2]
3. Brief oraz podsumowanie spotkania (jesli zapadly decyzje korygujace
brief) - zawsze w formie pisemnej.
4. Nigdy nie przedstawiamy tylko jednej propozycji - to strzal w stope.
Dodatkowo: zawsze wyczerpujemy zalozenia briefu (3 razy sprawdzic przed
wyslaniem) Mile widziane (jesli mamy ciekawa koncepcje) rozwiazanie
dodatkowe wykraczajace poza brief. [3]
5. Jesli "korekty" naszym zdaniem wykraczaja poza brief - prosimy o
dodatkowe referencje ktore pomoga zrozumiec "wizje" zlecajacego. Jesli
korekty wynikaja ze zmiany briefu - jasna informacja zwrotna (za
potwierdzeniem!) ile to kosztuje (dodatkowego czasu lub/i pieniedzy) i
robimy dalej. Do skutku.
6a. Jesli jestes na wlasnym rozrachunku - szanuj swoj czas i pieniadze, a
nierentowne zlecenia odrzucaj.
6b. Jesli jestes na cudzym garnuszku placa Ci za prace. Nawet jesli robisz
to samo 17-ty raz. Stres powinien brac na siebie szef, wiec zamiast sie
spinac po prostu rob swoje. Jesli zas czujesz, ze cie "doja" zmien prace:
na *dobrych* pracownikow *zawsze* jest zapotrzebowanie. Serio.
Drobne projekty nie zalapia sie na to zestawienie - to istotnie: czesto
bedzie bajzel. Ale wowczas pamietajmy, ze to naprawde drobne projekty,
pierdolki wrecz. Nie warto dla nich zejsc na zawal.
[1] dotyczy oczywiscie wiekszych projektow. Przykladowo (gdzies tu w watku
przytoczone) "dyplomy" na jakies jednorazowe spotkania, z przyczyn
oczywistych raczej nie lapia sie na ta definicje.
[2] jesli nie umiesz szkicowac: zmien zawod
[3] jesli z braku pomyslu zamierzasz przedstawic 4 "wypelniacze" do
"fajnego projektu": zmien zawod.
--
                  C
 igoR szczurka     |'_>
  @ gmail com     / |
                 |  \
 ---=============___DD






Top
 Profile
 
 Post subject: Humor
PostPosted: 2009-11-20 00:14:25
Online
Registered User

Joined: 2009-11-20 00:14:25
Dnia Thu, 19 Nov 2009 10:57:10 +0100, de Fresz napisal(a):
>> Przeciez jesli pracujesz na etacie to masz w nosie czy realizujesz cudze
>> widzimisie drugi czy siodmy raz - robisz to i juz.
> No nie do konca, zwlaszcza gdy:
> - musisz zostac po godzinach, bo to przeciez grafika wina, ze klientowi
> po 8 seriach poprawek dalej sie nie podoba

...I jesli jest to praktyka regularna, to:
1. albo placa Ci za to wystarczajaco - wiec nie pyszcz
2. albo "co ty tu jeszcze robisz?"
3. albo idx na swoje (choc tam praca -szczegolnie dla nieasertywnych- to
czesto jedna wielka "nadgodzina")
> - zupelnie nie wierzysz w slusznosc tego co robisz i cale doswiadczenie
> i przekonania mowia ci, ze wyjdzie z tego kupa, ale przeciez "klyjent
> nasz pan"

Gdy mialem dwadziescia-kilka lat myslalem ze "zbawie swiat graficzny" a
wszystkich klientow swiata przeciagne na Jasna Strone Mocy..
Potem zrozumialem, ze byc moze jednak nie na wszystkim sie znam, i ze wazne
jest tez by robic swoja robote porzadnie, a nie uszczesliwiac na sile. ;)
> - uzeranie sie z klientem-idiota nie ma zadnego przelozenia na finanse.

I jesli rzeczywiscie jest to problem (a nie urazona ambicja mlodocianego
grafika) - wowczas jest to problem podstawowy i trzeba cos z nim zrobic
(Albo zaradzic uzeraniu sie, albo negocjowac finanse, albo zmienic
pracodawce)
--
                  C
 igoR szczurka     |'_>
  @ gmail com     / |
                 |  \
 ---=============___DD






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: Bluzgacz,B.Ogryc,tomla,craque, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie